Ostatnie dwa tygodnie były naprawdę szalone. Koniec semestru dotyka nie tylko studentów, ale i całą resztę dzieciaków, które na gwałt próbują teraz poprawiać oceny. W związku z tym musiałam uporać się z własnymi zaliczeniami, kolokwiami, egzaminami itd., ale i z matematyką "moich dzieci" ;)
Własne sprawy - o dziwo - pozałatwiałam na 200%. Stał się cud i jak narazie w indeksie mam same bdb. A co ważniejsze - oddałam dziś promotorowi pierwszy rozdział mojej pracy mgr :) Chyba powinnam to napisać wielkimi literami, bo to mega wielkie wydarzenie ;D Teraz w napięciu będę czekać aż go sprawdzi. Nie uwierzycie jak mnie to stresuje, że ktoś ma czytać moją radosną twórczość własną!
Udało mi się to wszystko jakoś pogodzić, chociaż nie było łatwo, bo albo zakuwałam do egzaminów, albo męczyłam magisterkę, albo godzinami przemieszczałam się miejskimi autobusami po mieście do moich uczniów. Autobusem jednak wychodzi to lepiej niż autem. Niestety biorąc pod uwagę, że zima, zimno i że śnieg, no i że korepetycje przeważnie późnym popołudniem i wieczorem - namarzłam się jak głupia.
Spania było też za mało jak na mnie, można powiedzieć, że prawie nic, bo nocami nadrabiałam naukę. No i doczekałam się.
Kiedy wróciłam dziś do domu z myślą, że jutro mam w końcu wolne, organizm chyba przestał się "spinać" i rozłożyło mnie zupełnie. Zbiłam gorączkę jakimiś lekami, przespałam się troszkę po południu, zaraz znowu kładę się spać i mam nadzieję, że rano będzie lepiej.
No to gratuluję, że już pomału i do przodu brniesz:)
OdpowiedzUsuńWiem jak stresujące jest pisanie pracy, zaliczanie wszystkiego po kolei i nawał obowiązków, ale dobrze że z tego wybrnęłaś:)
Powrotu do zdrowia życzę.
Pozdrawiam
Benciaa
Gratuluję tych samych Bdb :)no i zdrowia, choć czekanie na ocenę magisterki bywa bardzo wyczerpujące ;)
OdpowiedzUsuńGratuluje ocen i zdrówka zyczę ;)
OdpowiedzUsuńgratuluje ocen:) i zdrówka kochana
OdpowiedzUsuńEeee... Żabka, co Ty właściwie studiujesz? Czyźbyś była moją koleżanką po fachu? :D
OdpowiedzUsuńNie ;) Mój kierunek studiów jest zupełnie niezwiązany z matematyką :)
UsuńDobrze, że masz to już za sobą. Organizm teraz musi odpocząć więc się nie dziw, że tak reaguje. Będzie dobrze, zdrowiej :*
OdpowiedzUsuńKurcze, jak czytam, że masz same piątki, to wstyd mi, że taki leń jestem xD Chociaż mi całkiem nieźle idzie z przedmiotów ze specjalizacji, więc dobrze, że ją zmieniłam przed rozpoczęciem semestru :)
OdpowiedzUsuń