Szukam niezawodnego sposobu na obudzenie :] Co za dzień - nic tylko spać, spać, spać. A nauki tyle, że sumienie nie pozwala przymknąć nawet oka :(
Może ktoś ma radę na to, jak pobudzić się do życia? Kawa pomaga, ale nie aż tak jak potrzebuję. Zebrałam dziś wszystkie siły i zmusiłam się do skończenia prezentacji, ale to dopiero początek dłuuugiej drogi.
( Powoli dojrzewam chyba do skończenia "przygody" z Onetem. Trochę żal, zwłaszcza kiedy czytam baaardzo stare posty i otwieram oczy ze zdumienia, że to naprawdę ja to pisałam :)
Nie usuwam bloga, ale - przynajmniej narazie - nie będą się tam pojawiać nowe posty, a i stare zostały "schowane". Myślę, że dość już moich frustracji spowodowanych problemami, które nie mają końca. )
Mnie pomagał ruch na świeżym powietrzu, pół godzinki na rowerku i jakoś było.Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńObawiam się, że potem zasnęłabym jeszcze smaczniej ;)
UsuńW "żabce" sa takie powerki za 1,99 0,5l , do lodóweczki schłodzone może podziałają. Ale nie za dużo, bo będzie skutek odwrotny! ;)
OdpowiedzUsuńW żabce hyhy :) Energy drinki zostawiam na czas sesji, wtedy naprawdę idzie litrami
UsuńFakt senny ten dzień. Mi pomaga tylko mocna czarna herbata. Kawa mnie usypia ;) i ruch na świeżym powietrzu.
OdpowiedzUsuńMi kawa co prawda pomaga, ale nie na długo, zwłaszcza w takie dni jak dziś :)
UsuńMnie kawa nigdy nie uratowała, może dlatego,że jej nie lubię... Do życia stawia mnie plan dnia, jak muszę coś zrobić to po prostu muszę. chyba,że akurat mamy dzień totalnego lenia, wtedy nie pomaga zupełnie nic.
OdpowiedzUsuńProblem polega na tym, że ja też muszę, ale oczy same się zamykają... Pomijając fakt, że totalnie nie mogę się skupić.
UsuńMi już nawet powoli sentyment do starego bloga przeszedł :0 Choć nadal nie chce mi sie porządnego szablonu na blogspocie zrobić :D
OdpowiedzUsuńA ja nawet kawy na obudzenie ostatnio nie umie pic. Po zatruciu nie umiem na nia patrzec :(
Ojoj bez kawy to ja bym chyba nie dała rady... Uwielbiam :)
Usuńonet zwariował :P niestety, żal, ale umieszczasz komentarz a on się nie pojawia. beznadzieja. u N tyle razy pisałam a dziś patrzę NIE MA TEGO CO PISAŁAM :OOOOO beznadzieja.
OdpowiedzUsuńna przebudzenie - polecam trochę magnezu. :)
ja osatnio zaczelam biegać :P zaraz lepiej się czuję :) Joanna:)
To prawda, zamiast naprawiać ten cyrk jest coraz gorzej! Mi nie raz już nie chciało się szarpać z pisaniem po tysiąc razy jednego komentarza. To strasznie zniechęcające.
UsuńOstatnio co wejdę na mojego bloga to mam inny styl czcionek :/ Ile można?
Ja zaczęłam brać tabletki "sesja". i powiem ci, że jestem pod wrażeniem... nauczyłam się w ciągu 2 godzin czegoś, czego normalnie uczyłabym się 2 tygodnie.... zawsze miałam problemy z koncentracją, aż tu nagle nic mi nie przeszkadza, wiem co czytam... polecam... :)
OdpowiedzUsuńPrzepraszam za długą nieobecność.
Pozdrawiam .;)
Ja myślę, że to może efekt placebo, bo raczej nie wierzę w cudowną moc tabletek na koncentrację ;) Brałam sesję dawno temu - w liceum, ale cała ich "magia" polega na tym, że mają zawartość kofeiny.
UsuńJeszcze wczoraj próbowałam u kogoś na onecie komentarz zostawić i nie dało rady:(
OdpowiedzUsuń