Drugi raz piszę pracę i drugi raz mnie to spotyka, że kiedy jestem już na etapie z którego nie mogę (i wcale nie chcę) się cofnąć, ktoś z grupy seminaryjnej dubluje mój temat.
Jest tyle ciekawych tematów z naszej dziedziny, żaden inny się nie powtarza, a mój musi! No szlag!
Z jednej strony to nic takiego, ale z drugiej nie jest dobrze kiedy w jednej grupie powtarza sie jakiś temat. Wiadomo jeden promotor, jeden recenzent, ta sama obrona. Chcąc nie chcąc nasze pracę będą ze sobą porównywane, a to zawsze działa na czyjąś niekorzyść.
I nie chodzi o to, że moja praca miałaby być gorsza - bo byłaby lepsza, bo zwyczajnie jestem w tym dobra (bez fałszywej skromności :P).
Chodzi raczej o stres, który towarzyszyłby do samej obrony i ciągłe napięcie i ciśnienie, bo pojawia się jakiś element rywalizacji, którego nie cierpię w takich sytuacjach. Wolałabym robić to na spokojnie, wtedy wszystko wychodzi lepiej i łatwiej.
Na licencjacie promotorka pozwoliła drugiej osobie wybrać ten sam temat, ponieważ dotyczył innej grupy społecznej, poza tym usiadła i wspólnie z tą druga osobą wyciągnęła mój plan pracy i starały się ułożyć jej plan tak, żeby był zupełnie inny niż mój (ja wybrałam temat pierwsza i miałam już sporo napisane - druga osoba nie wiedziała, że ktoś już go ma).
Ale teraz sytuacja wygląda inaczej.
Temat mam zatwierdzony od maja, zdażyłam już zebrać wszystkie potrzebne materiały i nie zamierzam nic już teraz zmieniać.
Druga osoba doszła do nas dopiero teraz i chyba jeszcze nie wie, że ten temat jest zajęty.
Jeszcze - bo zamierzam ją uświadomić.
I mam ogromną nadzieję, że promotor się na to nie zgodzi.
Oj uświadom, zdecydowanie uświadom...
OdpowiedzUsuńMam taki zamiar. Mam tylko nadzieję, że moja sugestia jej wystarczy i nie będzie się przy tym upierać - bo i tak może się zdarzyć :/
UsuńNikomu nie mogę nic zabronić, ale to trochę nie w porządku.
Nie popuszczaj! masz zatwierdzone, niech szuka innego lub sama wymysla, skoro się obudziła za późno.
OdpowiedzUsuńPowinna najpierw zorientować się jakie tematy są w grupie, żeby uniknąć takiej sytuacji.
Usuńmam nadzieję że wszystko się wyjaśni nie powinno być takich sytuacji bo po co dodatkowy stres:/
OdpowiedzUsuńTeż mam taką nadzieję, bo już mnie to denerwuje. Mam nadzieję, że jutro wszystko ustalimy.
UsuńU nas pilnowali by prace raczej się nie dublowały, zawsze podsuwano inny,jak ktoś za bardzo zbliżał się do kogoś z grupy. No,ale u mnie seminaria były podzielone epokami historycznymi,więc nawet trudno było wpaść na to co ktoś inny-w końcu Średniowiecze to całkiem potężny okres czasu:)
OdpowiedzUsuńU nas wybór też jest ogromny, bo w zasadzie nasza dziedzina łączy się z wieloma innymi, z których tematy również się u nas pojawiają. Ale oczywiście musiało trafić na mnie :]
UsuńPewnie sporo zalezy od promotora, moze sie nie zgodiz na taki sam temat i bedzie ok...spokojnie... i daj znac jak to sie dalej rozwinęło :*
OdpowiedzUsuń